Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Pozwalacie dzieciom jesc slodycze? Bo ja tak, w rozsadnych ilosciach i czesto sa nimi domowe ciasta, z tym ze moje corki jedza tez duzo warzyw, owocow, ryb. Sa zdrowe i szczuple, wiec raczej ich nie krzywdze :-) Do napisania watku sklonila mnie historia z wczoraj; zaprosilam kolezanke z liceum na

Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

trzeci kawalek albo widziales ile on je.Jestem jedyna kobieta-pracownica.Wszyscy wspolnie siadamy o okreslonej godzinie na snaidanie,obaid i kolacje. Kiedys naloylam sobie 2 lyzki jajecznicy,to zona szefa zrobila takie wielkie oczy,ze no jak mozna tyle jesc... pomocy,jak sie zachowywac przy stole.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

owocow nie jadala wcale) to pozniej mogla i 2 dni nic nie jesc. Efekt - slodycze przestaly legalnie lezec w domu. I choc wiele osob uwaza, ze rzucaja sie na slodkie dzieci, ktore w domu nie maja slodyczy to zawsze prostestuje, bo kolejnosc u nas byla inna - nie dziecko sie rzucalo bo nie mialo w domu

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

mezczyznie wazacemu 80kg. "Tu je sie malo" jest wyznacznikiem porcji, co do tego nie ma wiec watpliwosci. Nie wypada wiec komus zabierac jego i tak skromna porcje aby sie samemu najesc. brac co daja, i jesc bez dokladek. Co mozna uczynic w tej sprawie? np., prozmawiac z pracownikami, zapytac sie co

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

paniszelka napisał(a): > Kiedys naloylam sobie 2 lyzki jajecznicy,to zona szefa zrobila takie wielkie > oczy,ze no jak mozna tyle jesc... pomocy,jak sie zachowywac przy stole. To nie jest pytanie z gatunku sv, tylko z gatunku "zdrowy rozsądek i elementarna godność osobista". Ten

7msc nie chce jesc...

skonczone 7 msc i nic nie chce jesc tylko piers ewentualnie kaszki,kleiki to jeszcze jako tako zje ale obiadki deserki maskara, krzywi sie zaslania reka zaczyna plakac,i nie i koniec,

jesc trzeba, nie?

lepiej jesc cos dobrego, ale nie slodkim sie zapchac, tylko przynajmniej miec sweiadomosc,ze zrobilas cos dla swojego zdrowia tak wiec zajecie sie ugotowaniem tej zupy, jej smak, zapach, fakt, ze dbam o siebie, a nie poddaje sie nastrojowi zeby wpierniczyc paczeke ciastek ze smutku - to wszystko

Re: 4 miesięczne dziecko nie chce jesc

, zmien mleko ns nutramigen dopoki jest jeszcze msla i je zaakceptuje , bo moj synek od tych ciaglych zmian ma normslnie jadlowstret, tydzien jest lepiej po czym znowu nie chce przez 3 tyg jesc, mlekon

Re: 4 miesięczne dziecko nie chce jesc

Witaj Tasia. Napisz czy Twoj problem sie rozwiazal co pomoglo? Ja mam taka sama sytuacje - synka ur. 22.03.2015, od samego poczatku nie chce jesc. W nocy sie w ogole sam nie wybudzal, w dzien po 4-5 godz nie byl glodny, jak byl maly to mu sie smoczkiem po podniebieniu poruszalo i cos zjadl

Re: 4 miesięczne dziecko nie chce jesc

to ze jak by mnie w nocy wyciagali i kazali jesc tez bym nie chcials a wiec z nocnych karmien zrezygnowac- to jak mam mu dac 7 razy w dzien? Poza tym stwierdzil ze jak wazy 6900 majac 5 miesiecy to ma ,,nawet,, nadwage'' wiec po co sie martwie, jak ja mu na to ze to tylko dzieki temu ze go

Czy niemowlaki moga jesc pierniki?

Tak jak w temacie - czy niemowleta moga jesc pierniki domowej roboty? Glowny problem to miod, ktorego maluszki nie moga jesc. Ale czy w wypiekach miod jest tez niebezpieczny? Chcialabym cos upiec, a potem z mala (10 miesiecy) udekorowac. Jestem pewna ze wtedy bedzie chciala sprbowac. Czy moze?

Nie chce jesc łyżeczka

Cześć, Zwracam sie do Was, doświadczone mamy o porady; jestem z synkiem na etapie rozszerzania diety ( 2 grudnia skończył pół roczku, kp i dokarmiany mm); niestety synek nie chce jesc łyżeczka żadnych dan - nie robi mu różnicy owoc, warzywa czy kaszka; próbowałam zarówno sama gotować i przecierać

Re: A ja nie umiem przestac jesc :(

Zburzenia odżywiania mogą mieć bardzo skomplikowane podłoże. W trakcie wywiadu żywieniowego dietetyk może poznać mechanizmy i okoliczności towarzyszące tym zjawiskom. Metoda polega na likwidacji czynnika wywołującego objadanie się, stosowaniu smacznego i zbilansowanego jadłospisu oraz odpowiedniej

Re: Nasza 2latka nie chce jesc.

Rodzice decydują o tym, co dziecko je, kiedy i gdzie. Dziecko natomiast decyduje jedynie o tym czy je i ile je. Jeżeli dziecko nie chce jeść to należy mu na to pozwolić, a nie zmuszać je do jedzenia. Jeżeli dziecko opuści jakieś posiłki to nic mu się nie stanie. Jeśli będzie głodne to zje podany mu

pies nie chce jesc

Moj york nie chce jesc, wlasciwie to je, ale baaardzo malo, nie chce jesc z miski. Probowalam go pokarmic z reki ( juz mi go zal ), to troche zjadl ale do normalnego jedzenia to duzo brakuje :( I tak od paru dni. Do tej pory mial taki apetyt, ze zjadlby konia z kopytami, dlatego martwie sie. Jutro

dac im jesc

amg10 napisał: > w/g doniesien z onet.pl zbiza sie do wschodnich wybrzezy usa. > > I co robic ?? dac im jesc i troche benzyny. sadzac po stanie armii ukrainskiej w Donbassie moze im jednego i drugiego zabraknac.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Zresztą sa słodycze i słodycze. Moja banda potrafi na raz wsunąć niemal całą blachę szarlotki u babci ;)

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Moje jedzą ile chcą i kiedy chcą, zdarza się rzadko, bo za słodyczami nie przepadają. Szkoda mi dzieci, które za cukierka zrobią wszystko, a niestety takie znam:(

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

no dobra, ale co bys zrobila jakbys miala sama takiego gagatka, co sie rzuca na urodzinach na takie jedzenie? Dawalabys w domu codziennie do wyrzygu?

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Ja uważam, że nadgorliwośc jest gorsza do faszyzmu, takie mamunie mnie przerażają. Poza tym nie wystarczy zakazać słodyczy, żeby deita była zdrowa, tak na marginesie.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Pozwalałam, ale zawsze przestrzegałam pewnych zasad: bez przesady odnośnie ilości, nigdy przed obiadem, bo wtedy często dzieci obiadu nie jedzą ze smakiem.

Kazdy powinien jesc tyle ile potrzebuje

> czy panie po 40ce powinny sie odchudzac? Kazdy powinien jesc tyle ile potrzebuje, a nie sie obzerac, niezaleznie od wieku i plci. Jak sie nie zgrubnie, to nie ma potrzeby sie odchudzac.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Oczywiście. Obiad, po obiedzie może być cukierek. Pa. Moja siostra, spytana czy można jej syna poczęstować ciastkiem, zawołała z oburzeniem "absolutnie nie! Przecież wczoraj zjadł DWA! " ;) -- Z okazji 95. rocznicy niepodległości sto lat życzy Władimir Putin.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

a mnie to nie dziwi, ja tez wole miec sama kontrole ile i jakich slodyczy je dziecko poza tym te slodycze w szkole to beznadziejny owczy ped, ktory dzieciom nie wychodzi na zdrowie a nie faktyczna potrzeba dziecka. Pojac nie moge, ze teraz dzieci nie moga wytrzymac kilku godzn w szkole bez batona.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

na razie pozwalam bo póki co nie są specjalnie za słodyczami. potrafią zjeść łyżeczkę ciasta i resztę zostawić. nie wiem za to jakbym się zachowywała gdyby córki dostawały malpiegi rozumu na widok słodyczy, a znam takie przypadki. chyba tez dazylabym do eliminacji aż zmadrzeja.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

> reglamentuję bo mogłyby zjeść np. całą blachę jeszcze ciepłego sernika w jedno popołudnie. Sama mogłabym zjeść całą blachę ciasta w jeden dzień ;) -- - To nie takie proste – odezwał się po chwili zamyślony. – Gangi często są mieszane, są w nich i imigranci, i Szwedzi. - Integrac

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Trochę ograniczałam (typu tabliczka czekolady na 4 osoby, nie na łebka ;)), ale jadły wszystko od domowych ciast do landrynek. Teraz jedzą słodycze z umiarem, waga i zęby w normie. -- - To nie takie proste – odezwał się po chwili zamyślony. – Gangi często są mieszane, są w nich i imigr

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

jak to jest,że w wątku o szkolnych sklepikach i niezdrowym jedzeniu było tyle ematek jedzących zdrowo i świadomie, a teraz w tym wątku po kilku wpisach wychodzi,że dzieci słodycze jedzą, bo "wszystko jest dla ludzi" :) pewnie,że jest, ale... zastanawia mnie taki obraz. -- "Gdyby idiota wiedział, ż

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

A jeszcze o urodzinach i wizytach u znajomych, to syn co che wziąć z coś ze stołu to się mnie pyta: mamo a mogę wziąć babeczkę, itp. - nie wiem skąd on taki kulturalny, ;P - fakt ja go wtedy bardzo chwalę i zawsze daję a wręcz pozwalam wybrać i tak po 5 razy na wizycie ;)

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Tu jest fajny artykuł, jak teraz ludziom palma odbija: www.tygodnikpowszechny.pl/cukier-nie-krzepi-17808 może ktoś ma dostęp i wklei całość.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Moj mąż tez by samym cukrem żył. I o ile do 30 taka ilość słodyczy wpływu na jego wagę nie miała (chudy jak wiór) to po 30 bardzo szybko przytył (badania ma ok, metabolizm zwolnił).

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Syn (już dorosły) je ile chce, czyli pół czekolady na kwartał. Nigdy za słodkim nie przepadal. Corce i sobie reglamentuje, bo obie jesteśmy słodyczozercami. -- Gdy kobieta się myli, pierwsze co należy zrobić, to przeprosić ją za to.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Piekę ciasta, ciastka itd. Często towarzyszą mi przy tym dzieci (mój syn, czy inne). Wolę jak dziecko zje ciasto upieczone w domu, niż jakieś słodkie badziewie ze sklepu. Ale nie zawsze jestem przy tym, gdy dziecko samo coś kupuję. Cieszę się, gdy sam wybiera lepiej niż gorzej. Ale cały czas uczę, p

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

naomi19 napisała: > To codziennie pytanie niektórych dzieci: mamooo, a mogę coś słodkiegooooo, > a jak odpowiedź jest negatywna, to wielka obraza, złość, agresja. W różnym wieku, na pewnych etapach rozwoju obraza, złość, agresja, foch, trzaskanie drzwiami itp. związane są z każdą odmow

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Może ten typ tak ma, albo wiek ;) ponoć z czasem zmienia się smak, ja zawsze lubiłam słodkie, a teraz coraz częściej ze słodyczy to mam ochotę na kabanosa ;) -- https://www.facebook.com/pieknyibestia?ref=hl Piękny i Bestia - FB

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Wszystko odbylo sie w takim tempie ze raczej smaku nie poczula :-), polknela chyba w poltora kawalka, reszte mama jej wyrwala. Ja sama uwielbiam slodycze, czekolade w szczegonosci, natomiast dzieciom staram sie dawac raczej pelnoziarnistw muffiny, tarty owocowe itp. Bialego cukru jak najmniej :-)

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Moi jedza w ograniczonych ilościach. Zreszta nie domagają się jakoś szczególnie. Nigdy nie robiłam zakazów czy np. określonych dni kiedy mogą jeść. Może dlatego nie rzucają się tak na słodycze w gościach czy na imprezach.

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

W sumie to nie wiemy jaka była łyżka tej jajecznicy. Może WAZOWA typu wojskowego? -- W cudzym pięknie jest pocieszenie.

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Ja na Twoim miejscu po prostu brałabym swoje jedzenie. -- mojsalon.eu/

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

No ale to chyba nie jest problem autorki, że pracodawca skąpi, najwyraźniej chcąc oszczędzić na tym co potrąca pracownikom?

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Dostosować się. Skoro jesteś okrągła, a nie chuda, to może nawet wyjść to Ci na zdrowie, więc nie narzekaj.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Nie zabraniam ale ograniczam ilosci, wczesniej dbalam tez o jakosc ale z cczasem sie musialam poddac bo mimo ze dzieci wyrosly na domowych ciastach i dobrej czekoladzie to i tak spontanicznie wybieraja smieci. Znam dwoch braci, ktorzy nie maja slodyczy na codzien i oni na urodzinowych przyjeciach,

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Zakazu nie ma.Jest za to staranna selekcja, jakie to maja byc slodycze. W domu staram sie slodkiego nie miec, zeby samej nie ulegac i zeby córka nastolatka sie nie objadała.Raz na jakis czas (kiedys czesciej) popełnie domowe ciasto.Nie ma mojej zgody na wpychanie malemu cukierków, lizaków,ciastek ma

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Nie wiem, co cię tak szalenie zastanawia. To, ze rodzic pozwala w domu zjeść cukierka zupełnie nie oznacza, ze nie jest zadowolony, ze dziecko nie będzie miało nieograniczonego dostępu do chipsów i batonów jak wyjdzie z domu. Nie ma żadnego powodu, zeby na terenie szkoły sprzedawano śmieci. Kropka.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

aurinko napisała: > > W różnym wieku, na pewnych etapach rozwoju obraza, złość, agresja, foch, trzask > anie drzwiami itp. związane są z każdą odmową, nie tylko na słodycze, takie rea > kcje potrafi wywołać każde "nie". albo jakiekolwiek polecenie rodzica nie po mysli. moj mlods

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Jasne, że pozwalamy. Córka jest chuda jak patyk i zero próchnicy. Mój brat tak chowa dziecię (lat 4), że wczoraj nie wolno jej było zjeść u prababci chrupek kukurydzianych :( Bo teraz trzeba jeść jabłka i śliwki! Ciekawe, co zrobią jak dziecko zacznie uczestniczyć w imprezach urodzinowych ? Mała będ

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Mialam podobna historie ze swoja corka, nie dostawala ode mnie slodyczy wcale. Zabralam ja do znajomej i opedzlowala cichutko pod stolem paczke michalkow. Zmadrzalam, wyjasnilam, nauczylam wybierac mniejsze zlo i poki co dziala. Wyszlo na to, ze slodycze je w piatki po szkole i sporadycznie, gdy kto

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Ale oczywiście, że masz rację. Ja też piekę, ja też kupuję gotowe słodycze, bo lubię i jakże mogłabym je jeść nie częstując dzieci? Ale po posiłku normalnym, jest miejsce na deser. Owszem ja nie jestem ideałem i u mnie trochę za mało tych warzyw i owoców się je, ale nie wiem czy nie jedząc słodkości

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

To prawda że młodzi ludzie z nadwaga postrzegają niekiedy jako normalne takie porcje ktore dla nieco starszych niekoniecznie chudych sa określane jako mnóstwo żarcia. -- W cudzym pięknie jest pocieszenie.

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

niekoniecznie, tak sie wydaje zazwyczaj rodzicom dzieci, ktore nigdy sie nie rzucaly i dlatego w domu mogli trzymac slodycze na widoku. Patrz moj wpis nizej - ograniczenia w domu wynikaja z rzucania sie a nie rzucanie sie z ograniczania. A ograniczenia wynika, bo rodzic zdrowy na umysle nie pozwoli

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Pozwalam mu jeść wszystko to co sama jem. W tym wieku nie ma jeszcze mowy o podjadaniu poza domem, więc tego, co uważam za niestosowne do jedzenia po prostu nie kupuję i żaden z domowników tego nie jada. W mojej rodzinie tez funkcjonuje historyjka o tym jak pewien kuzyn, w dzieciństwie pozbawiony pr

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Pozwalam, ale sama praktycznie nie kupuje. Wyreczaja mnie rodzice konkubina, ktorzy doslownie siatkami przywoza dobra wszelkiej masci. Po wczorajszej wizycie mamy 2 szafki pelne czekolad, przyjechalo ok.20 szt., zelek, m&ms'ow, wafelkow, groszkow, pianek, mentosow i innego goowna. Mloda je po kilka

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

moje jedzą, ale w bardzo małych ilościach. to nikomu niepotrzebne "przyjemnośći" zazwyczaj jednak dostają słodkie jak ktoś do nas wpadnie i ma dla nich coś. Wiedzą,że takie kinderki to nie na raz. ale znam dziecko, które wpiernicza jak opisana przez ciebie dziewczynka. To też dziewczynka.I najlepsze

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

To jest chore... nienormalne podejście które produkuje ludzi z zaburzeniami odżywiania. Ja też uważam że trzeba jeść owoce, zwłaszcza sezonowe. Więc idąc do przykładowej prababci biorę dziecko na jakiś plac zabaw czy po prostu robimy spacer do celu i po drodze owe dobroci się spożywają same. A w goś

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Ale u niego to trwa już 16 lat ;) nauczył się tylko nowe rzeczy jeść (np. od 2 lat je surówkę z kapusty kiszonej, której nigdy wcześniej nie chciał nawet dotknąć ;) ) ale słodkie i tak rządzi. Teraz już praktycznie nie mam wpływu, nawet jak całą wypłatę by wydał na snickersy (na szczęście do tego n

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Owszem., Syn ( za dwa tygodnie 4 lata ) jada słodycze, raczej sporadycznie domowej roboty bo ja gotować piec itp wręcz nienawidzę i nie umiem. Ewentualnie babcia się wykaże. Oczywiście staram się zachować umiar ale tez nie popadać w paranoję. Synek ma 112 cm wzrostu i wazy 17 kg a więc otyły na pewn

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Tak pozwalam, mój syn (4 latek) wciąga jajka niespodzianki, pudrowe cukierki rożne krakersy w zastraszającym tempie. Dodatkowo wcina słodkie rogaliki i ciasta domowego wypieku. Ja drżę o jego uzębienie, szczotkuje porządnie zęby od jego 6 miesiąca - pierwszy ząbek, po wieczornym szczotkowaniu do pic

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Chyba zostaje metoda na Scarlett O'Harę...najeść się przed "barbecue". Oni mają swoje normy i przyzwyczajenia, nie przeskoczysz tego...

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Jedzenie rzadko jest niezdrowe i prowadzi o magazynowania przez organizm każdej jednej kalorii, bo nie wiadomo, kiedy trafi się kolejna. Jak radzić, to choć rozsądnie, proszę.

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

To Ty za dużo jesz i tyjesz - jak się żaliłaś na emamie, czy za mało jesz i Cię głodzą? Może byś się zdecydowała na jedną wersję?

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

A jajecznica pewnie z proszku... Musisz się u nich stołować? Kanapki z domu albo dieta pudełkowa, na pewno wyjdziesz na tym lepiej.

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Mnie z postu nie wynika jasno, że liczone jest "po równo" i komuś np. zabraknie, ale mogę się mylić :-) -- Nigdy...!

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Dostosuj się i ew zapychaj się pokątnie tzw styropianem albo jabłkami. Na własny koszt. -- feminists aren’t humorless just because your jokes suck

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Mam tak samo, nawet ze zmniejszaniem ilosci cukru w wypiekach :-) kotradykcja napisał(a): > Nie pozwalamy jeść dużej ilości czekolady (sporadycznie, mały kawałek) oraz wsz > elkiej maści twardych cukierków (lizaki, landrynki, karmelki, itp). Ograniczamy > kupowane ciastka. Jeśli to

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Nie pozwalamy jeść dużej ilości czekolady (sporadycznie, mały kawałek) oraz wszelkiej maści twardych cukierków (lizaki, landrynki, karmelki, itp). Ograniczamy kupowane ciastka. Jeśli to herbatniki petitki albo biszkopty. Ciasto piekę starając się zmniejszać ilość cukru (z przepisu odejmuję 30-50%) i

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Oczywiście, że pozwalam. Nie bez ograniczenia i nie wszystko, ale też dzieciaki nie lubią wszystkiego (np. nie lubią żelków, mamby, cukierków typu landrynki), mają swoje ulubione słodycze (sernik puszysty, który im piekę, muffinki, czekolada, ptasie mleczko) i takie dostają w niedużych ilościach, sł

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Na przedszkolnej imprezce byłam świadkiem jak jedna z mam co chwilę odbierała synkowi ciastka komentując to "Ty K. nie lubisz tego, ty lubisz arbuza". Moim zdaniem to przesada... wyrabia w dziecku poczucie niesprawiedliwości, bo skoro inni mogą, opychają się tymi ciastkami na oczach dziecka to czemu

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

Cukier jest o tyle niebezpieczny, że uzależnia i niestety dotyczy to wielu dzieci. To codziennie pytanie niektórych dzieci: mamooo, a mogę coś słodkiegooooo, a jak odpowiedź jest negatywna, to wielka obraza, złość, agresja. Znam takie dzieci, one jednego dnia bez słodyczy nie wytrzymają. Ja cukier i

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Możliwe, że pracodawcy autorki wątku są z tych 'życzliwych', którzy 'życzą jak najlepiej' i dlatego robią wielkie oczy, kiedy nieszczęsna sięga po dokładkę. Wszystko 'dla jej dobra' bo 'powinna schudnąć'. Brr. -- Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

to jzu wiemy dlaczego ci Szwajcarzy tacy zamozni ? oszczędzają, skąpią i sępią :)))) -- ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki" ojciec B - "moje wpadło do sedesu" ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"

Re: Pozwalacie dzieciom jesc slodycze?

pozwalam, w naszym domu wlasciwie zawsze jest cos slodkiego. sami lubimy slodycze i nie mamy zamiaru chowac sie w kiblu, zeby zjesc cos slodkiego. dzieciaki jedza z umiarem. poza tym, oni wiedza, ze zawsze jest pod reka i sami z siebie nie biora jakichs ogromnych ilosci. jak czasem np. na jakiejsc i

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Minnie, to, ile powinien zjadać dorosły zależy od jego indywidualnej przemiany materii. Autorka ma po prostu inną i jeśli za to płaci, nie ma powodu, żeby za własne pieniądze musiała głodować w ramach solidarności. 2 ziemniaczki i łyżkę warzyw zjada mój 4 letni siostrzeniec. Podobnie jak 2 kanapki

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

angazetka napisała: > Przy stole jeść jak wszyscy, dożywiać się pokątnie, szukać pracy, w której ludzie są > normalni. 10/10! -- Naucz się śmiać z samego siebie. Będziesz miał ubaw na całe życie...

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Ile razy będziesz zakładać wciąż ten sam wątek? Masz zdrowie. -- Na esce maja hasło reklamowe "nie bawisz się, nie zyjesz" jak mnie ono przygnębia, ja bardzo często po prostu nie żyję / fadilla

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

> Chociaż naprawdę jest to znakomita okazja by pozbyć się problemu nadwagi, którego > konsekwencje zdrowotne wcześniej czy później odczujesz. Jedzenie małych porcji wcale jeszcze nie oznacza, że są one prawidłowo zbilansowane i pomogą zrzucić zbędne kilogramy.

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Wszyscy wspolnie siadamy o okreslonej godzinie na snaidanie,obaid i kolacje. Przepraszam za wścibstwo, ale zżera mnie niezdrowa ciekawość: co to za angażująca praca, w której trzeba jadać i śniadanie, i obiad, i kolację...?

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Gdzie ten jadzik? to byla tylko i jak najbardziej przytomna uwaga. taka przymusowa dieta pomoze zrzucic pare kilogramow. Zreszta, po przyjsciu do domu mozna sie najesc do woli. Minnie -- Połowa tego, co piszemy jest szkodliwa, druga połowa niepotrzebna. T. Bernard

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Chodzi o to, ze to jedzenie obliczone jest na takie właśnie skąpe porcje razy ilestam osób. Jeśli jedna je, powiedzmy, półtorej porcji, mniej zostaje dla innych. Więc tego. -- a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Ale to i tak jest na "własny koszt", skoro potrącane z pensji, więc właściwie o co chodzi? No można się trochę głupio czuć, jeśli reszta towarzystwa ledwo skubie jedzenie, ale z drugiej strony to owo towarzystwo zachowuje się nietaktownie, patrząc w talerz i "w zęby" komuś, kto je więcej - za swoje

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

paniszelko, czy oplaty za jedzenie sa adekwatne do rozdawanych porcji? Jesli tak i po tych porcjach jestes jeszcze glodna to przynos sobie dodatkowe jedzenie albo popros o zwiekszenie porcji za dodatkowa oplata. Jesli to jedzenie dla wszystkich, to rzeczywiscie nie byloby fair, jesli bedziesz jadla

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Przepraszam, paniszelko, ale zbierając wszystkie Twoje wątki na ten temat, trzeba powiedzieć jedno - prawdopodobnie obiektywnie patrząc, faktycznie za dużo jesz. "Okrągłość" nie bierze się z niczego. Jest taka dietetyczna zasada - należy zawsze obserwować żywieniowe nawyki ludzi szczupłych. Z małymi

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

to juz chyab 4 watek paniszelki o tym jak ją okropnie karmią w tej Szwajcarii i jak ona przy tym tyje pieowszy wpis chyba z pól roku temu na forum e-mama dostala tysiace rad jak sobei z tym jedeniem i tyciem radizc ale jak widac - ona jest nieprzemakalna , wciaz swoje, uwielbia to obstawiam upi

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Ja myślę, że tam wszyscy niedojadają ale nie widząc wyjścia, robią dobrą minę do złej gry. Jeżeli wszystkie posiłki jadają u pracodawcy, to pewnie i tam mają nocleg, może nawet daleko od "cywilizacji" Młody, zdrowy (bo starego, chorego do pracy by nie przyjęli) facet wyciągnie kopytka na takiej die

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Jeść w domu, nosić pudełka a posiłek w pracy traktować jako przekąskę. To, że pracodawca ściąga z pensji to nic złego o ile ściąga adekwatnie do wartości jedzenia. Chociaż naprawdę jest to znakomita okazja by pozbyć się problemu nadwagi, którego konsekwencje zdrowotne wcześniej czy później odczujesz

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Kiedy jest sie młodym to się ma apetyt , ja sama kiedy sobie przypomne ile potrafiłam wciągnąć 20 lat temu (nadwagi nie miałam wzrost minus 6 kilo)to sie za głowe lapie, Teraz jem gdzieś 60% tego i więcej ważę. Istnieje zatem możliwośc że większośc pracowników jest zdecydowanie od watkodajki starsz

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

paniszelka napisał(a): > Tu je sie malo np.taki facet ok 80kg je dwie kromki chleba,dwa > ziemniaczki,lyzke warzyw Widocznie jest na diecie, bo czymś takim to nawet ja się nie najem, a chuda jestem. 2 łyżki jajecznicy? jeśli to normalne łyżki a nie jakieś specjalnie powiększone to porcja

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

Jej puszystość do wyłącznie jej sprawa. Jej decyzją jest również to, czy chce to zmienić, czy akceptuje siebie taką jaka jest i na dietę nie ma ochoty. Pracodawcy nic do tego, i wszelkie uwagi są zwykłym chamstwem, nawet jeśli byłyby podyktowane troską o zdrowie, a nie zwykłym skąpstwem. P.S. Nie m

Re: Jak jesc,gdy patrza ile nakladasz

bene_gesserit napisała: > Chodzi o to, ze to jedzenie obliczone jest na takie właśnie skąpe porcje razy i > lestam osób. Jeśli jedna je, powiedzmy, półtorej porcji, mniej zostaje dla inny > ch. Jeśli tak jest, to owszem, nie należy brać więcej. Jeśli natomiast jedzenia jest tyle, że z

Trening na brzuch i boczki. Ćwiczenia na mięśnie brzucha

Trening na brzuch i boczki. Ćwiczenia na mięśnie brzucha

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - jesc

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin