Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Pamiętacie poczatki " miłosci" Grzesia i Gabrysi ? Poznajemy go w " Noelce", gdy przychodzi na wigilię do Borejków, potem w " Pulpecji" ona idzie do niego i jego rodziny na proszoną kolację. Potem nic się nie dzieje, aż do momentu gdy Gabrysia mówi w " Pulpecji", ze Grześ jej się oświadczył. A ja

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

miodowocytrynowa napisała: > Pamiętacie poczatki " miłosci" Grzesia i Gabrysi ? Poznajemy go w " Noelce", gd > y przychodzi na wigilię do Borejków, potem w " Pulpecji" ona idzie do niego i j > ego rodziny na proszoną kolację. Potem nic się nie dzieje, aż do momentu gdy Ga > brysia

Re: A - jeszcze polityka miłosci

iegracz napisał: > Zamiast permanentnych politycznych wojen - polityka miłości, zamiast pod > ejrzeń - zaufanie, które już w exposé Tusk uznał za motto całej swojej kadencji > . To dało efekt. Choć przeciwnicy zarzucają poczynaniom tej ekipy przerost form > y nad treścią, pokrywani

Re: A - jeszcze polityka miłosci

Zamiast permanentnych politycznych wojen - polityka miłości, zamiast podejrzeń - zaufanie, które już w exposé Tusk uznał za motto całej swojej kadencji. To dało efekt. Choć przeciwnicy zarzucają poczynaniom tej ekipy przerost formy nad treścią, pokrywanie nieróbstwa gładkim politycznym PR, unikanie

Wątek o miłosci do urodzej parlamentarzystki

Kryśka, Kryśka ! Kryśka złapię cię pod kiecką... tv.se.pl/rozrywka/piosenka-o-beznadziejnej-milosci-do-krystyny-pawlo,13395/ -- aż strach się bać:

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Oczywiscie, ze do rzekomej profesury, nie do faktycznego braku znajomych :) -- "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ale Ignacy nie ma się chyba komu chwalić. Przecież rodzina wie, a Borejkowie już od dawna poza rodzinny krąg nie wychodzą.

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ja jestem generalnie przeciwna dospiewywaniu sobie rzeczy, ktorych w ksiazkach nie ma, bo na tej zasadzie mozemy tam zobaczyc wszystko. -- "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Tak czy owak, jestem przekonana, ze Gaba nie byla profesorem zwyczajnym- wiec jeszcze uwieszczenie kariery zawodowej profesura przed nia. -- "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Pewnie, gdzie by rodzicow zostawila... Pamietamy scene powrotu Nutrii z Cypru po roku- jedyne co interesowalo rodzine to to, ze Gaba wrocila do domu po paru dniach nieobecnosci. -- "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

tt-tka napisała: >To wymaga intensywnej dosc pracy, licznych publikacji, uczestnictwa w konferencjach itp, Gdzie Gaba na konferencje! Toż chata bez niej ta kapusta ta kapusta. > na dobra sprawe do dzis nie wiem, po co jej byl ten "ot, Grzes", empatyk, sympatyk i ogolnie > patyk. A

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ale brak kontaktu Borejków ze światem z zewnątrz, brak przyjaciółek, znajomych, kolegów czy koleżanek z pracy, szkoły, to są fakty z książek wzięte, nie dośpiewane. Chyba że oczywiście piłaś do profesury Gabrieli. O której wiadomo (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę) tylko z tego epizodu z Dąbek-N

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

No dobrze, mialam na myslim belwederskich. I jasne, ze nie ma przeszkod, zeby Gaba takim profesorem byla, ale chyba w ksiazce nic o tym nie ma, wiec sobie gdybamy. Ja mam wrazenie, ze Ignacy Borejko chwalilby sie wszystkim dookola, ze jego corka jest profesorem. -- "Nick zobowiązuje: Dakota Amery

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

W ktorym to wlasnie sie zastanawialismy, jak to z ta profesura Gaby jest :) Ale dalej nie pamietam, z czego w ksiazce to wyniklo. Pewnie jak ktos tytulowal pania profesor, ale nie wiem, czy miala takie uczelniane stanowisko. -- "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Napisałam o profesurze, bo pamiętałam, że był tu taki wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,155592076,155592076,Profesor_Grzywka.html

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Pamietam, ze Gaba sie habilitowala, ale nie pamietam, czy byla profesorem, i tyle. W ksiazce byla mowa o profesurze? Profesorem zwyczajnym na pewno nie byla, a nie kazdy doktor habilitowany musi dostac uniwersyteckie stanowisko profesora przeciez. -- "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuśc

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Samochód miał, w Noelce przecież go Metody potrzebował z samochodem i bagażnikiem samochodowym do przewiezienia rzeczy pod Rondo, do Terpentuli.

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Żeby wziąć wreszcie ślub kościelny? (złośliwie rechoczę) Myślę, że Gaba mogła postrzegać swoją sytuację jako rozwódki z dziećmi pod rodzicielskim dachem mocno negatywnie. A z kolei "awans" na mężatkę, wprawdzie nadal pod tymże dachem, ale już i z dziećmi swoimi i z synem z drugiego małżeństwa mógł j

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

soova napisała: . Na początku lat 90. telewizja naprawdę nie > pękała od reklam kredytów na byle co. A teraz jest inaczej?? -- Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Pisałam o Gabie w czasach Noelki, czyli transformacji ustrojowej, milionów na banknotach, pauperyzacji budżetówki. Na początku lat 90. telewizja naprawdę nie pękała od reklam kredytów na byle co.

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Gaba miała 175cm wzrostu zdaje się... U Musierowicz każdy około 180cm to już "prawie dwa metry". BTW - ile wzrostu ma sama Musierowicz?

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ale nie ma już profesorów zwyczajnych. :) Właśnie w tamtym wątku profesor Verdana wyjaśniała, że są doktorzy/doktorzy habilitowani zatrudnieni przez uczelnie na stanowisku profesora (gdzie się ich tak tytułuje grzecznościowo) i "prawdziwi" profesorowie belwederscy. A moim zdaniem nie ma przeszkód, ż

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Abstrahując od treści aktualnie nadawanych reklam w TV - oczywiście. Teraz bowiem Gabriela jest mężatką, ma z drugiego małżeństwa dorosłego syna, a także dwie wnuczki (dwoje wnuków? nie pamiętam, czy Pyza ma już Milę plus jedno dziecię i jakiej jest ono płci) i trzecie w perspektywie. Jest ustawiona

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

"Pania profesor" nazwala Gabiszona sasiadka, dyr. Dabek-Nowacka, osoba przywykla do tytulatury, niekiedy na wyrost :-) i majaca wowczas do Gaby sprawe. Absolutnie wszyscy na forum majacy cokolwiek wspolnego z nauka sa zgodni, ze przy jej tempie pracy i (nie)myslowych nawykach pani Stryba profesor by

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Nawet jezeli poczul sie zrobiony w bambuko, to przez nastepne 22 lata i kilkanascie tomow nie zdradzil tego :-) A tesciow pokochal miloscia wielka. Juz boleje, jak to bedzie, gdy ich zabraknie... Smierc wlasnego ojca zniosl duzo lepiej. Byc moze w Ciotce dowiemy sie, ze polubil tez szwagierki, pasie

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

W ówczesnej sytuacji Gaby nawet się nie dziwię, że nie uważała się ona za jakąś specjalnie atrakcyjną "partię". Dobiegająca czterdziestki rozwódka z dwiema niedużymi córkami, wykładowczyni uniwersytecka bez specjalnych perspektyw materialnych na usamodzielnienie się, w jednym mieszkaniu z dużą rodzi

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Może Gaba jest utajoną lesbijką ( te byle jak ostrzyżone włosy, brak makijażu, manicure, męska postura) i boi się zrobić coming out, bo " tolerancyjna" rodzina Borejów by tego nie przeżyła??? Pyziak to odkrył i dał nogę, a Grzesio biedak nie ma wyboru.

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

tt-tka napisała: > Nawet jezeli poczul sie zrobiony w bambuko, to przez nastepne 22 lata i kilkana > scie tomow nie zdradzil tego :-) Jakie tam w bambuko. Grzegorz to nie chłop tylko troki od kalesonów. Który mąż znosiłby latami kwękanie żony po Pypyziaku? Chyba, że oni tak pospołu. Gabuni

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

> wykładowczyni uniwersytecka Rozumiem, że to jest powód do rozpaczy. Idę się załamać... > bez specjalnych perspektyw materialnych na usamodzielnienie się... a kto w Polsce w takim razie ma te perspektywy? Poza Kulczykową? Bo pracownik naukowy z doktoratem na pełnym etacieUAM to, bez prz

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Tak jakoś mi się nasunęła ta scena, kiedy Patrycja widzi G&G w kawiarni. Czy nie ma tam mowy właśnie o jakichś ludziach przed czterdziestką? W każdym razie 40 czy 30 lat, we wspomnianych realiach życiowych Gaba ma dalej prawo czuć się jako kobieta - na przegranej pozycji. A przynajmniej nie jak kobi

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Grześ miał malucha, a oni oboje, tzn. Grześ i Gabon to prawie dwumetrowe dryblasy /vide Wdo- "dwumetrowa jasnowłosa niewolnica" str.112/ . Wiem, jak pożar zmysłów zeprze to i " w pociągu, w przeciągu, na drągu", ale oni chyba jednak nie tacy znowu bardzo temperamentni i nie aż tak zdesperowani. Ob

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Może któregoś roku pojechali pod namiot do Czaplinka sami :D Jasne, że duża tu zasługa przyjaznych lokatorów. Ale samych warunków lokalowych również. Np. takie drzwi bez szyby. Fantastyczny wynalazek! :D Głupio, nawet mało szanującej prywatność rodzinie, pukać po 23 - bo a nuż właściciel pokoju już

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Randkować na mieście to może para nastolatków, a nie dorosłych ludzi:))!!! A gdzie sex ? No chyba, ze pierwszy to był dopiero po slubie w pokoju po Idzie, z córeczkami wiszącymi na klamce i resztą Borejków podsłuchujących pod drzwiami:)) Swoją drogą Grzesio też wyjątkowa, życiowa niemota, ze się an

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

> Jeszcze co do Grzesia - oswiadczyl sie, kiedy Gaba powiedziala mu o swoim pomysle > mieszkaniowym, czyli o tej ogorzalkowej suterenie. Znaczy chcial miec swoj dom, nie u ojca i stryja i > nie u tesciow. I moze nawet cos by z siebie wykrzesal, ale jak mu przyszlo mieszkac z cala kupa

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ale - powtarzam - problem nie w scianach, tylko we wscibskich, niewychowanych i nie szanujacych cudzej prywatnosci/intymnosci wspolmieszkancach. Corki Gabona zaczajone w pokoju nowozencow, Gabon, ktory tam po nie przylazl, stojacy w progu bez zamiaru zabrania ich, potem jeszcze dziad Borej dolaczyl.

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ooo zgadzam się całkowicie, w bloku z lat 60 też mieszkałam. Zupełnie inna bajka. Słyszałam przez ścianę skrzypnięcie szafki w kuchni sąsiadki. :) I tak wyszło, że połowę tygodnia spędzałam w powojennej kamienicy, a drugą połowę w powojennym bloku. Różnica nieziemska! No, ale Boreje mieszkali w tym

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Niby się wykształciła, niby ma dobrą pracę- ale mentalnie i psychicznie jest niesamodzielna i uzależniona od rodziców. Mieszka wciąż z nimi, nie ma nawet nic swojego w tym domu, nie ma nawet łóżka tylko spi na karimacie, bez rodziców po prostu nie jest w stanie funkcjonować, głównie psychicznie. Na

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Gdzieś chyba jeszcze był fragment o tym, jak się poznali, ale musiałabym poszukać. A co do upojnych randek, może nasza Gaba, która jeszcze w okolicy "Pulpecji" przejawiała dawne cojones, wymykała się na dzień-dwa z Grzesiem, pod pretekstem konferencji naukowej? W końcu jedno i drugie jest już doros

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Para bardzo doroslych ludzi tez moze randkowac na miescie :-), choc nie jestem pewna, czy az przez rok... Jak Gabie zalezalo na seksie, tosmy widzieli wszyscy w Imieninach, nieprawdaz ? A czy Grzes mial w tym wzgledzie jakies potrzeby ? W przedstawieniu go przez MM - nie bardzo. Wieloletnie wdowiens

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Mieszkam w bloku z lat 60-tych i niestety poniekąd uczestniczę (nie wizualnie na szczęście) w zyciu seksualnym moich sąsiadów - sąsiad z góry ma skrzypiące łóżko i wyjatkowo wokalną partnerkę, sąsiad obok ma kanapę (łóżko) przy ścianie wspólnej z moją, moja była sąsiadka z dołu urządzała karczemne a

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

soova napisała: > Tak jakoś mi się nasunęła ta scena, kiedy Patrycja widzi G&G w kawiarni. Czy ni > e ma tam mowy właśnie o jakichś ludziach przed czterdziestką? > W każdym razie 40 czy 30 lat, we wspomnianych realiach życiowych Gaba ma dalej > prawo czuć się jako kobieta - na pr

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Mam wrazenie, ze mowa nie tyle o scianach, co o wspolmieszkancach :-) Kiedy Janusz sie tam pojawil, Nutria i Pulpa byly w zblizonym wieku, co Pyza i Tygrys w chwili slubu Idy, a jak wygladala Idy noc poslubna i nastepne dni, wszyscy wiemy. Jezeli senior mial cos nie cierpiacego zwloki do powiedzenia

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

E, znam lesbijki bardzo zadbane i stereotypowo "kobiece". Nie mowiac o ich potrzebach seksualnych, ktorych Gaba zdaje sie wcale nie miec... Juz predzej bym obstawiala, ze Pyziak zawiodl ja do takiego raju, ze pozniej nie byla zainteresowana zadnym innym. On albo nikt. A on sobie poszedl w diably, cz

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ja lubię sobie wyobrażać, że poznali się na Uniwersytecie (Grzegorz chyba tam pracował jako matematyk). Może przez Jerzego Hajduka, może np. w klubie sportowym czy na pływalni (Uniwersytet ma pewnie jakąś infrastrukturę sportową?). No i nietrudno mi sobie wyobrazić, że być może wcale nie szukali tak

poszukuje miłosci ciepła

poszukuje miłosci ciepła od miłej pani co ze mną popisze a pózniej kto wie pozdrawiam

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Kwestia imho bardziej osob niz czasow. Mentalnosci. W OwR Gaba jest, tzn czuje sie porzucona. a mimo to jest radosna, energiczna i pelna optymizmu. Mimo ze czasy ciezkie, a sytuacja niewesola. Ale tam ona jest MEZATKA, choc maz na antypodach. W Noelce jest po rozwodzie. Cos lub ktos - Gaba zdaje sie

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

number_six napisał(a): > Swoją drogą, bardzo mnie zawsze ciekawiło, że oni postrzegali siebie jako stary > ch, przegranych, nieatrakcyjnych. Te przemyślenia Gaby, że w tym wieku to już t > rzeba mieć dużo szczęścia, żeby się udało kogoś znaleźć... Na dzisiejsze standa > rdy starzy

Re: Początki miłosci Grzesia i Gabrysi

Ymmm... Kiedyś ludzie mieszkali całymi rodzinami w mieszkaniach jednoizbowych i też się jakoś rozmnażali. Cud? U Borejów jest wielka chałupa (no może na początku nie była wielka, ale od zawsze była gumiata) - wiele mieszkań w kamienicy ma to do siebie, że w jednym pokoju możesz sobie nawet stepować

Posuwanie ministrantów - to z miłosci

A dzieci same prowokuja, tuląc się -- No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer: tiny.pl/htd75 I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?

pornografia i sex oderwany od miłosci

ile ja o tym napisałam ludzie nie mają pojęcia co stracili uzależniając się od tego Uzależnienie od pornografii. “To tragedia ludzi XXI wieku” rdc.pl

A Macierewicz znów na wizji,wraca polityka miłosci

volupte napisał: > Teraz eksmisja Poniatowskiego sprzed pałacu. Bo niby co to za jeden? Pytałem dz > is kilku młodych o niego , zaden nie wiedział , kto to. A więc wypad z nim do > jakiegoś parku , a miejsce dla Wielkiego Mamrota wreszcie będzie. -- No niesprawiedliwe, żeby odwal

: Koniec miłosci ale zupełnie w innym kontekści

Otóż Korwin Mikke stracił przez miłość... ?prezesowania KPN ? czyli kara za nieślubne i ukrywanie posiadania dwojga dzieci-- nie za bardzo rozumiem..bo wzywają mieć nawet troje namawiają- a jak czlowiek ma 71 lat to już mu nie wolno? on z socjalu nie będzie brał pieniędzy na ich wychowanie-utrzyma

Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

http://static.zbierak.com/images/static/609/9/4252433609.jpeg To jej pełne empatii spojrzenie... można by jej wytoczyć proces za to jak wygląda. Jak komuś takiemu można powierzyć pracę z dziećmi. Niektórym będzie przychodziła podczas snu jako koszmar. -- Po wypowiedzeniu kosztownego konkordatu b

Re: poszukuje miłosci ciepła

witam cie milo i serdecznie w te szare dni czekam z utesknieniem na bialy puszek ktory pokryje to szara rzeczywistosc

Dziękuje za katolickie wyznanie miłosci bliźniego

samantha.1 napisała: > > Nie zapomnij,ze ty zaraz też będziesz zimny > bliżej to już niż dalej! > Dlatego lubię jak cie krew zalewa ,hahaha:-) To i tak lepsze niż to: www.youtube.com/watch?v=tMzH

Statek miłoSci bez Sternika

Informujemy, że dnia 10-02-2014 S\statek miłości(8058), stracił swego sternika. Marcinie L. nie będziemy tęsknić. Pa

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

pewnie jakis tam sens ten celibat ma, ale przypomnij mi kiedy go wprowadzono i popraw mnie jesli sie myle, azali nie chodzilo o dziedziczenie biskupich fortun?

Re: Z miłosci do piękna

Reklama szamponu Pantene co to niby w SPA paniom umyli włosy tym cudem. Pani numer dwa (brunetka) mówi łaaał wytrzeszczając przy tym niemiłosiernie oczy i szczerzy zębiska, jakby miała komuś za chwilę rzucić się do gardła. -- Nunquam dimitte.

dla czujki o miłosci

mam rozklad dla czujki jak obiecałam w kwestii miłosci ..zapytałam o zwiazek dłuzszy w ktrym mogaby sie spelnic i takie o to karty sa: przelozenie 8puch, 4kiji, 3kiji 1. czujka i sytuacja obecnie = 5puch 2. to sie z tym wiaze = 5monet 3. korzenie sytuacji = krolowa monet 4. rada tarota = sad

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

Telewizja w więzieniu to jest faktycznie zbyt okrutna kara. Pokora, za co, z jakiego paragrafu siostrzyczka siedzi i za co konkretnie? -- A powiadam wam, że z każdego nieużytecznego słowa, które ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w dzień sądu. Albowiem na podstawie słów twoich będziesz usprawiedliwion

Ile w tym zdaniu miłosci do bliźniego:

zayka_nr11 napisała: > a co , bachorowi się nóżki nie wykształciły, nie zna funkcji do ich używania ? > Skoro mama minister edukacji nie nauczyła to odebrać bachora i skierować na pań > stwowy wikt -- No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer: tiny.pl/htd75 I nie dostać co najmniej

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

qwardian napisał: > Telewizja w więzieniu to jest faktycznie zbyt okrutna kara. Pokora, za co, z ja > kiego paragrafu siostrzyczka siedzi i za co konkretnie? No z jakiego ? za co konkretnie ? za dobre intencje pewnie ... Tyle, ze nawet gdy dobre intencje czlekiem kieruja (a tak twierdzi

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

Niewiele rozumiesz. Dla katolika nie ma czegoś takiego jak kara więzienia. Siostra dobrowolnie spędziła całe życie w pomieszczeniach klasztornych i stosowany tam rygor jest dla niej piwkiem codziennym, który akceptuje z pobłażliwym uśmiechem... -- Burmistrz Bat-Uul Erdene podczas usuwania pomnika

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

Moim zdaniem zakonnic w ogóle nie powinno być bo żyją i działają wbrew temu co zapisano w Biblii jako słowa boże. Bóg stworzył kobietę by była towarzyszką życia dla Adama i dał im polecenie: "Idźcie i rozmnażajcie się", więc nie można służyć bogu będąc nieposłusznym jego woli, lub.... w Biblii są bz

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

Przyjrzymy się, czy suka-boromeuszka nie zostanie aby przedwcześnie zwolniona. Zdychający na raka generał esbecji może siedzieć, to i 20 lat młodsza pingwinica też może. Aktorego to tak Bog pokaral ? Jak mi wiadomo to Czesiu i Wojtus przechadzaja sie z pieskami na spacerze. A co do siostrzyczki to

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

Dobra wiadomość. Państwo wreszcie stanęło na wysokości zadania. Powinno jeszcze zwindykować tę sektę boromeuszek za transport do ZK tego potwora. Przyjrzymy się, czy suka-boromeuszka nie zostanie aby przedwcześnie zwolniona. Zdychający na raka generał esbecji może siedzieć, to i 20 lat młodsza pin

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

jaski-tm napisał: > pewnie jakis tam sens ten celibat ma, zalecenie życia w celibacie istniały od dawna. Chodziło o to, że taki nieżonaty mógł całkowicie się poświęcić Bogu bo nie musiał się troszczyć o rodzinę. Stary Testament pochwala celibat ale nie nakazuje. Nowy Testament pochwala celiba

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

pikrat napisał: wszak o wiele ważniejsze jest spełnianie oczekiwań Stwórcy a ten > powiedział wyraźnie :"idźcie... etc" więc w tek kwestii wyboru nie ma. w ten sposób określił cel seksualnego łączenia się w pary. Pedały odpadają. Można, oczywiście, spróbować dowodzić czegoś innego na podstaw

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

Hmm... w kwestiach religijnych nie będą z Tobą stawał w szranki, jednakowoż nieco miałkie wydaje się Twoje twierdzenie, że pobyt w klasztorze jest w wyniku "wolnego wyboru" wszak o wiele ważniejsze jest spełnianie oczekiwań Stwórcy a ten powiedział wyraźnie :"idźcie... etc" więc w tek kwestii wyboru

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

Opowiada: - Ja byłem w Zabrzu wtedy, gdy Bernadetta jeszcze nie rządziła, była zwykłą zakonnicą, nie dyrektorką. Szefowała siostra Scholastyka. Biła nas, ale bardziej trzymała się prawa. Nie zamykała młodszych ze starszymi chłopakami. Kiedy ktoś dorósł i opuszczał ośrodek, siostra Scholastyka zała

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

t_ete napisała: > Dla mnie najwazniejsza informacja bylo to, ze siostra Bernadetta nie czula, ze > zrobila cokolwiek zlego. Zero pokory. nie sądzę, że chodzi tu o brak pokory. Raczej ta kobieta jest typem fanatycznie przywiązanym do pewnego rodzaju ortodoksyjnych surowych zasad. Sądzę,

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

qwardian napisał: > > Niewiele rozumiesz. Dla katolika nie ma czegoś takiego jak kara więzienia. Sios > tra dobrowolnie spędziła całe życie w pomieszczeniach klasztornych i stosowany > tam rygor jest dla niej piwkiem codziennym, który akceptuje z pobłażliwym uśmie > chem...

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

pikrat napisał: > Moim zdaniem zakonnic w ogóle nie powinno być bo żyją i działają wbrew temu co > zapisano w Biblii tak, ale jednocześnie człowiek otrzymał dar wolnego wyboru. I wolno każdemu wybrać życie takie, jakie jemu odpowiada. Również samotne. Również poświęcone jakiejś innej idei

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

a000000 napisała: > nie sądzę, że chodzi tu o brak pokory. Raczej ta kobieta jest typem fanatycznie > przywiązanym do pewnego rodzaju ortodoksyjnych surowych zasad. Sądzę, że dla > niej stopień moralnego zepsucia podopiecznych był wystarczającym usprawiedliwie > niem konieczności st

Re: Siostra, uosobienie miłosci, w więzieniu

qwardian napisał: > Niewiele rozumiesz. Dla katolika nie ma czegoś takiego jak kara więzienia. Sios > tra dobrowolnie spędziła całe życie w pomieszczeniach klasztornych i stosowany > tam rygor jest dla niej piwkiem codziennym, który akceptuje z pobłażliwym uśmie > chem... Zdaje sie

Piosenki o miłosci ?

hej znacie może jakies piosenki smutne o miłosci? chodzi mi o rap. Cos w tym stylu :www.youtube.com/watch?v=wdEwMJ3UUKU jak tak to piszcie dzieki plis!

Re: MAJ miesiącem miłosci :)

a ja się zakochałam w chłopaku który oznajmił mi że chce zostać księdzem, ale czy nim został tego nie wiem; był taki przystojny, a ja tak zakochana,że nie mogłam spać i jeść:P a moje pierwsze bara bara było w maju:D -- http://s10.rimg.info/47377e61c994de54df33270795128f64.gif

Re: MAJ miesiącem miłosci :)

Hm, pierwsze porywy serca to były w dzieciństwie. Zamieszkał u nas w podwórku chłopiec, sierota. Przygarnęła go ciotka. Jasiek miał 9 lat, ja 7. Chodziliśmy do parku za rączkę na spacer, na majowe do kościoła, on czytal mi wiersze, pięknie grał na fujarce, był wielkim fanem Ordonki i było oh i ah. W

Re: Statek miłoSci bez Sternika

Nowy sternik wybrany.... straciliśmy dobrego żołnierza.... będzie nam go brakowało... Mam nadzieję, że zaprowadzi on u Was porządek...

Re: MAJ miesiącem miłosci :)

Moja pierwsza milość, to druh Paweł. Nalezeliśmy do tej samej drużyny harcerakiej. Pawelek ach Pawełek, czekałam na każdą zbiórkę harerską, spoglądałam i wdychałam, a Pawełek nie zracał na mnie uwagi. Motylki w brzuchu latały, inicjały na marginasach zeszytów pisałam. serca przebite strzałą rysował

Re: Piosenki o miłosci ?

hej > znacie może jakies piosenki smutne o miłosci? chodzi mi o rap. > Cos w tym stylu : rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=wdEwMJ3UUKU > > jak tak to piszcie dzieki plis!

Czas miłosci...

Niedługo walentynki czas miłosci itd Jak zwracacie sie do Swoich Miłosci.. ja mowie bardzo czesto Moj Ty Króliczku..... Macie jakies oryginalne zwroty ...

to nie język nienawiści a miłosci innej

katolickiej. Wszyscy narodowcy sa hiluieni przez rozne Rydzyki i inne arcybiskupy Wesołowskie (specjalisty od kochania naszych dzieci inaczej).

Skąd w was PiS_ich tyle miłosci do bliźniego?

nowy_anonim napisała: > zapijaczony-ryj napisał: > > > powiedział pan Mariusz Błaszczak w programie Woronicza 17. > > > > Tp panie Błaszczak trzeba było przebudowywać jak mieliście wadze, a nie o > ddawać > > ją w połowie , bo nie daliście rady!!! > > A j

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - miłosci

Zdjęcia - miłosci

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin