Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Koszmar lektur szkolnych

Myślę, że twierdzenie jakoby nudne lektury szkolne zniechęcały do czytania jest błędne i naiwne. Dziecko, które lubi czytać będzie czytało tak czy siak, tylko co innego. Przyznam się, że jako jednostka buntownicza od zawsze nie przeczytałam (do dziś) masy lektur szkolnych, nie tknęłam np

Re: Koszmar lektur szkolnych

Czy w trzeciej klasie ciągle omawiają "Oto jest Kasia"??? Jedną z najgłupszych i najmniej wychowawczych książek, jaką można wymyślić? To paskudztwo powinno się przywalić toną piachu i nigdy w życiu do tego nie wracać. :/ To tyle o "mądrych" lekturach szkolnych.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Funkcją lektur szkolnych nie jest robienie uczniom przyjemności. W ogóle co to za podejście - pozwolić dziecku nie wykonać pracy domowej, bo mu się nie chce. Funkcją lektur szkolnych jest przekazywanie pewnych treści (np. jak wyglądało życie w dawnych czasach), umożliwienie kontaktu z JĘZYKIEM

Re: Koszmar lektur szkolnych

Jedyny cytat, którego ktoś czasem użyje, to "Tnij waść, wstydu oszczędź". No i dorastające panienki nadużywają "oswajania" z "Małego Księcia". Nieprzeczytanie żadnej z lektur szkolnych nie skutkuje żadnym kalectwem społecznym. Ale wiecie, co skutkuje? Nieznajomość "Gwiezdnych Wojen", "Władcy

Re: Koszmar lektur szkolnych

Moje obserwacje szkolnych koleżanek pokazuje smutną praw > dę - w dziecku, które nie lubi czytać, nie da się nic przełączyć, żeby nagle po > lubiło. Trudno jest też dokonać czegoś odwrotnego - jedną czy dwiema nudnymi lekturami zniechęcić dziecko, które lubi czytać. -- Wejdę do środka i

Re: Koszmar lektur szkolnych

, czy moi synowie przeczytali, jakby to ich sprawa była. Przeciez to nie jest lektura dla pierwszych klas sz.podst, nawet dla III nie była. Powyżej nie kontrolowalam, wiem, że chłopcy chodzili do biblioteki szkolnej i wypozyczali tam lektury, ale jakie? pojecia nie mam. Może nawet ze streszczeń

Re: Koszmar lektur szkolnych

Ja mam wprawdzie jeszcze za małe dzieci na poważne lektury, ale na pewno pozwolę im czytać streszczenia. Gdybym miała zapałać miłością do książek na podstawie lektur szkolnych, pewnie po skończeniu liceum już bym nic nie przeczytała. Moje mgliste wspomnienie lektur szkolnych jest takie, że tam

Re: Koszmar lektur szkolnych

Generacja "lubię to", a jak nie lubię, to mnie nie dotyczy? Tomek Sawyer to nie jakaś tam lektura szkolna, to kanon światowej literatury, kulturowy kod zachodniej cywilizacji i dyskutować, czy czytanie jej przez dziecko ma sens, to tak jakby dyskutować, czy dziecko powinno uczyć się jeść nożem i

Re: Koszmar lektur szkolnych

do czytania TYLKO przez nudne lektury. Moje obserwacje szkolnych koleżanek pokazuje smutną prawdę - w dziecku, które nie lubi czytać, nie da się nic przełączyć, żeby nagle polubiło. -- Piękne Anioły

Re: Koszmar lektur szkolnych

>Myślę, że twierdzenie jakoby nudne lektury szkolne zniechęcały do czytania jest błędne i naiwne. Dziecko, >które lubi czytać będzie czytało tak czy siak, tylko co innego. Już chyba piąty raz w tym wątku piszę, że TAK - dziecko, które lubi czytać, to będzie czytać i tak i tak, i się nie

Re: Koszmar lektur szkolnych

. Zapewne najważniejsza komunistyczna autorka cyklu podręczników, pani Maria Nagajowa, uważała tak, jak niektórzy poloniści, że każdy kocha czytać wszelką literaturę. Tymczasem to nieprawda. Nie każdy lubi, a lektura szkolna ma wiele funkcji - oprócz estetycznej również poznawczą i wychowawczą. Ludzie mają

Re: Koszmar lektur szkolnych

dzieci czytały dokładnie w tym samym wieku. Gorzej było z "Panem Tadeuszem" obowiązującym w całości w ósmej klasie ;) Uważam, że nie ma co psioczyć na listę lektur, bo tak jak ktoś już wcześniej pisał, nie dogodzi się każdemu, a uczyć się trzeba. Lektura szkolna dobierana jest z najprzeróżniejszych

Re: Koszmar lektur szkolnych

, angielski to gramatyka i słówka, a lektury są nudne wszystkie jak jeden mąż. A to przecież nieprawdziwa nieprawda. Trudno uznać za ramoty Brandona Mulla czy Joan Rowling, a moja córka ma te pozycje w lekturze. Rocznie dzieci omawiają 5 książek (czyli jedną na dwa miesiące), zwykle 2 albo 3 napisali ludzie

Re: Koszmar lektur szkolnych

"Nieprzeczytanie żadnej z lektur szkolnych nie skutkuje żadnym kalectwem społecznym. Ale wiecie, co skutkuje? Nieznajomość "Gwiezdnych Wojen", "Władcy Pierścieni", "Indiany Jonesa", "Matrixa", "Ojca Chrzestnego" i innych filmów i dzieł, które generalnie wszyscy znają i kochają. Jeśli ktoś tego nie

Re: Koszmar lektur szkolnych

Całe pokolenia zniechęcają się do czytania dlatego, że nie mają nawyku czytać niczego bez przymusu p.t. "lektura szkolna". Jak się dziecku włącza kreskówki zamiast poczytać książkę, jak się samemu zalicza n-ty level w grze komputerowej, zamiast usiąść z książką, jak się ma postawę "czytanie książki

Re: Koszmar lektur szkolnych

snakelilith napisała: > Generacja "lubię to", a jak nie lubię, to mnie nie dotyczy? Tomek Sawyer to ni > e jakaś tam lektura szkolna, to kanon światowej literatury, kulturowy kod zacho > dniej cywilizacji i dyskutować, czy czytanie jej przez dziecko ma sens, to tak > jakby

Re: Koszmar lektur szkolnych

ZMIENIA. Z całą pewnością. Ale o ile wiem nadal w systemie szkolnym nie występuje kategoria "czytania dla przyjemności" ani jako cel, ani jako środek,ani jako miernik. Co oczywiście nie zmienia faktu, że indywidualne szkoły czy nauczyciele mogą stawać na uszach żeby lektury uczynić jak najbardziej

Re: Koszmar lektur szkolnych

jest jeżeli chodzi o większość dzieci. Są rodziny, gdzie w domu nie ma ani jednej książki. >Nie chce mi się wierzyć, że dziecko natykając się na książki w wielu momentach swojego życia jest >zniechęcone do czytania TYLKO przez nudne lektury. Właśnie to jest problem - wiele dzieci się nie

Re: Koszmar lektur szkolnych

raczej do dołożenia Kraszewskigo, Piaseckiego i "Życia małego Karolka Wojtyły" niż do zrezygnowania z wpajania szczytnych treści za pomocą lektur obowiązkowych) to system szkolny zapewne zapozna uczniów z jakimś Plastusiem, ale raczej zniechęci niż zachęci ich do czytania z własnej woli, we własnym

Re: Koszmar lektur szkolnych

swobodnego wybrania książki na właściwym poziomie (bo poziom umiejętności czytelniczych bardzo się różni). Był też kompletny brak lektur obowiązkowych. I doskonałe efekty także były. Nie chce mi się już powtarzać wszystkiego, co o "naszych" szkolnych metodach pisałam na forach i na blogu. Krótko wspomnę

Re: Koszmar lektur szkolnych

. Podobno to dziecko czytac lubi. Skoro lubi, to sie nie zniechęci jedną, ja nie przebrnęłam przez "Ulissesa", a czytania nie przestałam lubić ;-) Z mojego doświadczenia jako matki dzieci szkolnych - często dzieci zniechęcają się do jakiejś książki, bo potrzebuja więcej czasu, by wejść w przedstawiony

Kanon lektur szkolnych

drzemki. I myślę, że można by było odciążyć trochę tę część "tożsamościową" układając kanon filmowy. Dawajcie wasze propozycje, może razem coś wykreujemy ;) - zawsze mogę dziecku nasz wspólny kanon doładować oprócz lektur szkolnych.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Kanon lektur JEST odświeżany. -- Wielkość kanapy NIE JEST dla mnie miernikiem wartości człowieka. (by Felinecaline)

Re: Koszmar lektur szkolnych

Tyle, że ja nie miałam na myśli "Starego człowieka..." tylko raczej "Komu bije dzwon", która to powieść lekturą nie była.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Hemingway i Kraszewski to jak najbardziej kanon. Nawet lektury :) -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Re: Koszmar lektur szkolnych

Jestem zaskoczona, ze ktos jeszcze przerabia te ksiazke w polskiej szkole. Wy mialyscie tę lekturę?

Re: Koszmar lektur szkolnych

U mnie była całość w 8 klasie. Pamiętam te koszmarne sprawdziany ze znajomości lektury... Do nich to żadne opracowanie by nie przygotowało.

Re: Koszmar lektur szkolnych

> przerabiała onegdaj z licealistami lekturę, której z takich właśnie powodów sama nie czytała Przyznała się do tego?

Re: Koszmar lektur szkolnych

W 2 albo 3klasie jest lektura Puc, Bursztyn i Goście. Juz na tym etapie wymiękłam i przeczytałyśmy streszczenie.

Re: Koszmar lektur szkolnych

będzie miał gorsze lektury niż Tomek. Nie łam się i każ przeczytać. Szkoła to nie tylko przyjemności :)

Re: Koszmar lektur szkolnych

Nieprawda. Prawie żadna lektura mnie nie wciągnęła, połowy nie przeczytałam, ale wstretu do książek nie mam, wręcz przeciwnie w niczym to nie koliduje:)

Re: Koszmar lektur szkolnych

Poczytałam, ale Twoje guru moim nie zostanie. -- www.wszechswiatmyszuni.pl

Re: Koszmar lektur szkolnych

Otóż to, kawka, otóż to. -- Psia mać!

Re: Koszmar lektur szkolnych

>"Oto jest Kasia" to jedna z moich ulubionych książek. Lepsza niż współczesne badziewie. To chyba jej nie przeczytałaś ze zrozumieniem.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Strasznie nerwowa jesteś. Meliski się się napij czy coś... -- Piersi nie obwisają kiedy się starzejemy, one się relaksują.

Re: Koszmar lektur szkolnych

> eżeli rzeczona matka-polonistka przerabiała lekturę, której sama nie czytała, Sama nie czytała w liceum, tak zrozumiałam. Teraz widzę, że można też było inaczej. Jak było?

Re: Koszmar lektur szkolnych

"Kończ, waść..." nie "tnij". Poza tym to środowisko pewnie używa cytatów, tylko ty nie jesteś w stanie wyłapać.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Ubawilas mnie. Dobre te opowieści, nadają sie do "Humoru z zeszytów szkolnych". -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Re: Koszmar lektur szkolnych

Twaina znam - w sensie, że wiem kto to. Książki mi nie podeszły - próbowałam podejść dwa razy i nie zmogłam.

Re: Koszmar lektur szkolnych

isa1001 napisała: > Niby taka oczytana, kanony zna i arcydzieła, a kultury w dyskusji za grosz. tzw. uczony, szkolony, a gamoń :D

Re: Koszmar lektur szkolnych

Właśnie, ja też nie rozumiem narzekań na "Puca". Uwielbiałam, podobnie jak i inne opowiadania Grabowskiego. I Filonka tez kochałam.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Przypomniałaś mi, jak przyłapałam uczniów na czytaniu pod ławką i odkryłam ze zgrozą, że czytają streszczenie "Kamizelki" Prusa.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Orzeszkowa i Słowacki - może, Prus jest znany. "Lalka" jest poza granicami Polski chyba bardziej doceniana niż w kraju.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Ja tego nie sugeruję, zresztą nie miałabym ani podstaw, ani śmiałości ;) zwyczajnie ciekawi mnie, czy nauczyciel przyznał się do swojej "słabości".

Re: Koszmar lektur szkolnych

Streszczenia może są trochę krótsze, ale znacznie bardziej nudne niż najnudniejsze powieści, więc nie widzę sensu zamiany.

Re: Koszmar lektur szkolnych

> Jeśli umiera na Twainie, to pomyśl czy przeżyje "Nad niemnem" albo "Granicę" wink A lektur, z których czytania nie ma przyjemności, z każdym kolejnym rokiem przybywa. Moim podstawówkowym koszmarem był Sienkiewicz.

Re: Koszmar lektur szkolnych

może niech spróbuje metody "łączonej" :) czyli książka w rękach i słuchawki z audiobookiem w uszach :) mój tak czyta prawie wszystkie lektury -- nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam :)

Re: Koszmar lektur szkolnych

Napisałam, że OBOJE - czyli ja i dziecko nie lubimy audiobooków. Jest jakiś obowiązek lubienia audiobooków?

Re: Koszmar lektur szkolnych

A jakie ma znaczenie, że Ty nie lubisz audiobooka? Przecież Tobie nikt nie każe czytać czy słuchać tej książki.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Jednak roznica miedzy wiedza matematyczna, historyczna czy jakakolwiek inna, a przygodami tomka jest dosyc istotna. Polecam audiobooki.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Ja akurat "Nad Niemnem" uwielbiam do dzisiaj. "Granicę" też przeczytałam bez bólu. I Sienkiewicza. A Kraszewskiego czytałam z własnej i nieprzymuszonej woli. :)

Re: Koszmar lektur szkolnych

Ja też nigdy nie lubiłam Twaina, moje dzieci miały audiobooka, bo jak same czytały to usypiały po 1 kartce.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Pewnie Ania miała być lekturą dla dorastających panienek. Jest lekturą zdaje się w IV czy V klasie. Dla tego przedziału wiekowego problemy Kanady przez 200 laty czy problem głosowania kobiet oraz polityki społecznej może nie być ani czytelny, ani interesujący. -- Jasiek urodził się 23.10.2005r

Re: Koszmar lektur szkolnych

Też tak uważam. W sumie jedną jedyną lekturą, jaką byłabym skłonna odpuścić jest "O sierotce Marysi...", ale na szczęście nie omawiali. :P Nie wiem, moje starsze nie ma problemu z lekturami, jakoś na razie czytał i większość mu się podobała. Tomka Sawyera czytał, ma też audioooka i słuchowisko

Re: Koszmar lektur szkolnych

"Nad Niemnem" już dawno nie ma w kanonie lektur, podobnie jak wspominanych wyżej opowiadań z tomu "Rozdziobią nas kruki, wrony". A "Granica" może być, ale nie musi- decyzja nauczyciela. Generalnie w liceum trzeba przeczytać tylko 13 lektur.

Re: Koszmar lektur szkolnych

>Kanon lektur JEST odświeżany. No niby coś się tam dzieje, ale zaśniedziałe jest to strasznie. Jeżeli lista z tej strony jest prawidłowa, to ja czytałam je prawie wszystkie jak sama byłam dzieciakiem. Dwadzieścia lat temu. No to nie wiem, jakie to "odświeżenie". Śr, 07-10-2015 Forum: emama - Koszmar lektur szkolnych

Re: Koszmar lektur szkolnych

Nie wiem, czy specjalnie, czy nie, ale ignorujesz w ogóle to, co piszę, więc się już nie będę wysilać. Poczytaj Olenę, ona świetnie wytłumaczyła, o co mi chodzi.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Wydawało mi się, że wczoraj zostały przedyskutowane powyższe kwestie. Wracać do tego tylko dla bicia piany nie mam ochoty. -- Kryzys, panie. Nie ma na ekstrawagancje dizajnerskie;) (by Panczez)

Re: Koszmar lektur szkolnych

to, że moi sąsiedzi dopóki nie dostali mieszkań w nowym budownictwie w połowie lat 80, też tak żyli. Przeprowadzali się z Pragi czy Woli.

Re: Koszmar lektur szkolnych

? Od 1884 roku do 1984 roku nie było aż takiego przeskoku technologicznego? Faktycznie wielka różnica, czy akcja działa się 100 czy 130 lat temu.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Bo wiesz, dzisiejsze dzieci czytają głownie Koszmarnego Karolka bo to łatwe, wiec jak maja przeczytać coś napisanego ładna polszczyzna albo jakiś dłuższy opis, to wymiękają.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Zgadza się, im dalej tym więcej poważnych odniesień. Bo i czytelniczki z założenia miały być starsze. -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Re: Koszmar lektur szkolnych

>Nie, no, dlaczego? To może być bardzo pożyteczna książka. Tylko trzeba by dzieciom pokazywać, jakie błędy >popełnia rodzina Kasi. Tylko pewnie oficjalna interpretacja jest akurat odmienna. :/

Re: Koszmar lektur szkolnych

Ja z kolei szkolnictwu nie mogę wybaczyc, że kazali mi czytać ,,Antka", bo do dziś mam traumę po Rozalce. W piecu mi ją spalili!

Re: Koszmar lektur szkolnych

Nie byla? Nawet w końcówce liceum? Wydaje mi sie, ze miałam ja omawianą w szkole. Swoja droga rewelacyjna powieść. -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Re: Koszmar lektur szkolnych

Jezus Maria, faktycznie. Przepraszam, myślałam akurat o krojeniu :D -- "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie." http://www.pmiska.pl Pusta miska

Re: Koszmar lektur szkolnych

i nie ma też nad czym płakać. -- beataj1, ale nie tylko o sobie;) "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z założenia że mniej się rzuca w oczy jak jest wszędzie"

Re: Koszmar lektur szkolnych

To "Kamizelka" potrzebuje streszczenia? Toż ono chyba dłuższe niż cały utwór :) -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Re: Koszmar lektur szkolnych

ewa_mama_jasia napisała: > WYpalanie oczu to Michał Strogow - a swoją droga byłam niesamowicie zdziwiona, > jak dowiedziałam się, ze autorem jest J.Verne. No Jurand też.

Re: Koszmar lektur szkolnych

WYpalanie oczu to Michał Strogow - a swoją droga byłam niesamowicie zdziwiona, jak dowiedziałam się, ze autorem jest J.Verne. -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Re: Koszmar lektur szkolnych

O pieczeniu dziewuszek to akurat warto czytać, żeby dziatwa pamiętała, czym się kończy słuchanie rad sąsiadek oraz brak dostępu do bezpłatnej opieki medycznej.

Re: Koszmar lektur szkolnych

Myślę, że parę innych cytatów by się znalazło, ale właśnie z "naszych" pisarzy a nie z amerykańskich. Po prostu są nam bliższe. Ociec prać - to nawet w reklamie było :)

Re: Koszmar lektur szkolnych

A, no i "Słowacki wielkim poetą był", to się czasem też przewinie. -- "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie." http://www.pmiska.pl Pusta miska

Re: Koszmar lektur szkolnych

ewa_mama_jasia napisała: > A mnie nie zachwyca :) Ale do wiadomości przyjęłam, ze wielkim pisarzem był :) Jak nie zachwyca, skoro na pewno zachwyca? ;-)

Re: Koszmar lektur szkolnych

A mnie nie zachwyca :) Ale do wiadomości przyjęłam, ze wielkim pisarzem był :) -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20

Re: Koszmar lektur szkolnych

mid.week napisała: > W 2 albo 3klasie jest lektura Puc, Bursztyn i Goście. moje dziecię akurat tę książkę czytało chyba ze 3 razy :-) Za to "Tajemniczy ogród" zmęczył ją przeokropnie Juz na tym etapie wymiękł > am i przeczytałyśmy streszczenie. To jest cienka książeczka przecież

Re: Koszmar lektur szkolnych

Już po raz kolejny widzę narzekania na tego Puca ... a to była jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa, którą znałam dużo wcześniej niż była w programie.

Re: Koszmar lektur szkolnych

czasu na przeczytanie lektury zazwyczaj jest na tyle dużo, że można ją w końcu "zmęczyć". Moja córka, gdy ma do przeczytania coś, co jej nie podchodzi, to czyta to naprzemiennie z inną książką po "ileśtam" stron dziennie. Już chyba audio jest lepsza niż streszczenie -- A co to za demokracja, gdzie

Re: Koszmar lektur szkolnych

Nie wiem, czy teraz czyta się "o wiele mniej". W moje klasie w podstawówce większość deklarowała niechęć do czytania. Ja byłam dziwadłem, bo czytać lubiłam.

Re: Koszmar lektur szkolnych

No właśnie nie, podstawówkę skończyłam w 1990r. I miałam fragmenty. Pytałam się właśnie męża ( kończylismy tę samą podstawówkę w klasach równoległych i ta sama nauczycielka nas uczyła ) - potwierdza obowiązywały nas fragmenty

Re: Koszmar lektur szkolnych

Co proszę? Poczekaj jak to było? Nie rozmawiaj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Tyle na ten temat. -- "Jestem pewna, że Niemcy nie mają jaj" - wyyznawczyyniwielkiegoczerwia

Re: Koszmar lektur szkolnych

Nie przesadzasz przypadkiem? Jak mawia forum: "Wyluzuj, bo ci żyłka pęknie". Żyję już dosyć długo na tym świecie, ale jakoś nikt przy mnie nie rzucił nigdy cytatem z "Przygód Tomka Sawyera".

Re: Koszmar lektur szkolnych

A raczej na pewno nie, bo ja wszystkie lektury (poza "Nad Niemnem") przeczytałam. Nie pomaga mi to być socjalnym analfabetą, który nie wie, kim był idol mojego pokolenia, czyli Goku. Poza tym, że nakoksowanym facetem ze śmiesznymi włosami. -- "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe

Re: Koszmar lektur szkolnych

No tak, ale podstawa i tak jest. Cóż za tragedia! Pewnie najlepiej jest tam, gdzie nie ma obowiązku szkolnego? Podstawę programową wymyślili, durnie... -- www.wszechswiatmyszuni.pl

"Czytamy w Polsce" - cała prawda o szkolnych lekturach

"Czytamy w Polsce" - cała prawda o szkolnych lekturach

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - szkolne lektury

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin